Post
Wystartowało, czyli po co komu kolejny blog
Zaczynam pisać. Nie dlatego, że brakuje blogów o bezpieczeństwie — brakuje takich, które da się zweryfikować w pięć minut.
Po co to komu
Większość tekstów o bezpieczeństwie IT, które czytam, ma ten sam problem: są albo marketingiem, albo streszczeniem cudzego streszczenia. Trzeci poziom kopiowania. Nikt już nie pamięta, jakie było źródło, a źródło i tak było artykułem sponsorowanym.
Ten blog działa na jednej zasadzie: wszystko, co opisuję, da się sprawdzić na materiałach publicznych. Patenty, RFC, dokumentacje producentów, otwarte repozytoria, komunikaty CERT. Jeśli czegoś nie mogę pokazać, to o tym nie piszę albo piszę wprost, że to moje przypuszczenie i dlaczego.
Co tu będzie
- Sieć i HTTP — nagłówki, cache, content negotiation, rzeczy które wyglądają na magię, dopóki nie zobaczysz żądania i odpowiedzi obok siebie.
- WAF i filtry — jak działają, jak się je czyta i czego o nich nie mówi dokumentacja.
- Agenci AI w sieci — jak roboty czytają strony, czym się różni „dla ludzi” od „dla maszyny” i dlaczego większość stron jest dla nich nieczytelna.
- Inżynieria odwrotna na papierze — analiza publicznych dokumentów: patentów, specyfikacji, zrzutów z komunikacji.
Czego tu nie będzie
- List „10 najlepszych narzędzi”, z których dziewięć to to samo narzędzie.
- Straszenia. Bezpieczeństwo to inżynieria, nie horror.
- Zachęt do testowania niczyich systemów bez zgody. To nie jest miejsce, w którym dostaniesz gotowy skrypt na cudzą infrastrukturę.
- Moich danych osobowych. Piszę jako barteq. Pseudonim. Koniec listy.
Jak to jest zbudowane
Blog jest statyczno-dynamiczny: treść siedzi w bazie na brzegu sieci, ale każdy post istnieje w dwóch wariantach — HTML dla ludzi i markdown dla agentów. Ten sam tekst, jedno źródło, zero konwersji w locie.
Pierwszy wariant dla ciekawych:
curl -s https://barteq.eu/blog/wystartowalo/ | head -20
Drugi, ten dla robotów:
curl -s -H 'Accept: text/markdown' https://barteq.eu/blog/wystartowalo/
Trzeci, najprostszy:
curl -s https://barteq.eu/blog/wystartowalo.md
Wszystkie trzy zwracają to samo, tylko w innym opakowaniu. Jeśli agent ma czytać twój blog, to niech czyta go bez zgadywania, gdzie w HTML-u kończy się nawigacja, a zaczyna tekst.
Co dalej
Posty będą wychodzić wtedy, kiedy będę miał coś do powiedzenia i czymś to poprę. Bez harmonogramu, bez „content planu”, bez serii „część 1 z 7”, której nigdy nie skończę.
Do zobaczenia w pierwszym prawdziwym tekście.
Poprawki: